Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG

Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG

13 marca 2014
w kategorii: Test
1
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG
  • Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG

Test: Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG

Trochę trwało zanim Volkswagen zauważył, że produkcja auta skierowanego w zasadzie wyłącznie do kobiet nie ma większego sensu.

Tekst i zdjęcia Szymon Sabat

Poprzednik Beetle’a nie był zły. Ale facet siedzący w New Beetle tuż obok wazonika na kwiatuszek wyglądał jakby założył co najmniej sukienkę, jeśli nie – idąc dalej i trzymając się konwencji motoryzacyjnej – mini. Po 13 latach produkcji Volkswagen chyba zauważył, że stworzył samochód dla jednej płci i przez to sporo kasy ucieka księgowym między palcami. Niemcy postanowili nad tym popracować. Efekt jest więcej niż dobry.

Beetle daje dużo frajdy z jazdy

Beetle daje dużo frajdy z jazdy

Nareszcie nie czułem się za zabawnie cienką i trochę nawiązującą do tej z „garbusa” kierownicą Beetle’a jak męski rodzynek na kursie szydełkowania. I o ile może w porównaniu do innych, małych i lekko szalonych samochodów, Volkswagen jest nieco stonowany, na pewno charakteru mu nie brakuje. A już na pewno zapomnicie o jakimkolwiek narzekaniu, kiedy po odpaleniu dwulitrowej jednostki TFSI o mocy 200 KM do waszych uszu dobiegnie nieco chrapliwy dźwięk, jaki wygenerowano z układu wydechowego. Prawie jak boxer? No dobra, tak daleko nie szybujmy w porównaniach, w końcu pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Ale odgłosy wydobywające się z wydechu większą część malkontentów raczej zadowolą i a kilku przechodniów z pewnością skręci mocniej szyję w poszukiwaniu źródła hałasu podczas dynamicznego startu Beetle’m.

Wnętrze nawiązuje do historii, ale na brak nowoczesnych rozwiązań nie można narzekać

Wnętrze nawiązuje do historii, ale na brak nowoczesnych rozwiązań nie można narzekać

We wnętrzu kolejny ukłon w stronę garbatej legendy – choćby polakierowana modnym, lekko niepraktycznym „fortepianowym” lakierem deska rozdzielcza z zabawnie otwieranym schowkiem czy zupełnie niepraktyczne gumowe paski na drzwiach, pełniące rolę kieszeni bocznych. Ale w aucie da się odnaleźć sportowy charakter. Aluminiowe pedały i podpórka pod lewą stopę, ścięta u dołu kierownica to smaczki, które od razu rzucają się w oczy. Dopełnieniem jest zestaw zegarów, informujący o stopniu doładowania, temperaturze oleju oraz pozwalający na zmierzenie czasu dojazdu spod domu do pracy/kosmetyczki/piekarni itp. Żuczek z XXI wieku wreszcie ma charakter! W testowanym egzemplarzu do jak najdłuższego przebywania w kabinie pasażerskiej skutecznie, czysto, dźwięcznie i selektywnie namawiał także opcjonalnie montowany system nagłośnienia marki Fender o całkowitej mocy 400 Watt.

Ale to tylko dodatek, bo Beetle’m po prostu chce się jeździć. Układ napędowy w zasadzie przeniesiono żywcem z Golfa GTI. Dzięki temu garbaty jest całkiem szybki i poradzi sobie bez problemu w mieście, jak i w trasie, gdzie dodatkowo ujawni jeszcze jedną zaletę – naprawdę niezłą trakcję i całkiem komfortowe zawieszenie. Co prawda w szybko pokonywanych zakrętach przy odjęciu gazu tył auta bardzo chce wyprzedzić jego przód, ale ESP czuwa w pogotowiu by poprawić wszelkie braki w umiejętnościach przeciętnego kierowcy. Fajnie, Beetle wreszcie nie tylko dla bab!

 

Dane techniczne:

Silnik: benz. turbo, R4, 1984 cm3

Moc maks.: 210 KM@ 5300 obr./min

Maks. moment obr.: 280 Nm@ 1700-5200 obr./min

Skrzynia biegów: automatyczna, 6-stopniowa DSG

Prędkość maks.: 227 km/h

0-100 km/h: 7,3 s

Napęd: na przednie koła

Masa: 1338 kg

Wymiary (dł./szer./wys/): 4728/1808/1486 mm

Rozstaw osi: 2537 mm

Rozmiar kół: 235/45 R18

Poj. bagażnika: 310 l

Poj. zbiornika paliwa: 55 l

Spalanie (miasto/trasa/mieszany)*: 10,1/6,1/7,6 l/100 km

Cena: 109 490 zł

* dane producenta

1 komentarz

  1. Pingback: Żuczek - atleta | Motozine

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *