TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD

TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD

25 września 2018
w kategorii: Test
0
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD
  • TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD

TEST: MITSUBISHI ECLIPSE CROSS 4WD

Mitsubishi ostatnio wzięło na sentymenty. Nowym modelom przypina metkę samochodów, które produkowało w latach 90’. Obecne wcielenie Eclipse jest teraz bardziej „Cross”…

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Crossoverem rzecz jasna i ciężko w nim doszukać się czegokolwiek z dawnego sportowego Coupe. OK, jest opadająca linia dachu, jest spoiler, światła rozciągnięte na cały tył i są trzy diamenty. Eclipse zyskało dodatkową parę drzwi i podniesione zawieszenie oraz nowe, o wiele szersze, grono docelowych użytkowników. Mitsubishi powoli staje się producentem aut terenowych i uterenowionych, a Eclipse Cross wypełnia drobną lukę pomiędzy ASX i Outlanderem, wprowadzając zupełnie świeży styl projektowania nadwozia.

Rozciągnięte na szerokość światła tylne to nawiązanie do 1 i 2 generacji Eclipse’a. Innych ciężko się doszukać

Nowego Eclipse’a trudno pomylić z jakimkolwiek innym autem. Jest wysoki i dosyć wąski, a linia boczna za sprawą mocno opadającego dachu i znacznie odchylonej od pionu szyby tylnej, przypomina BMW X6 czy Mercedesa GLC Coupe. Nadwozie poszatkowane jest ostrymi krawędziami, a z opcjonalnymi dokładkami zderzaków, osłonami nadkoli i listwami bocznymi daleko mu do prostoty i minimalizmu, choć wszystkie elementy są spójne i przyciągają wzrok.

Wnętrze bez udziwnień, z dobrych materiałów i dobrze spasowane. Tylko tych przycisków jakoś sporo

Wnętrze zaprojektowane według starej szkoły w wyższych wersjach wyposażenia może przyprawić o zawroty głowy pod względem ilości przycisków. Ergonomia pozostawia nieco do życzenia, choćby przycisk S-AWC oraz włączniki podgrzewania foteli – zasłania je dźwignia skrzyni biegów, a mogło by być odwrotnie bo dźwignia jest wyższa. Inna sprawa to gładzik po prawej stronie tunelu centralnego – dubluje funkcje dotykowe ekranu, a specjalnie nie ułatwia obsługi (w gładzik nie wystarczy stuknąć palcem, trzeba go wcisnąć aby dokonać wyboru), czy ukryte za kierownicą trzy przyciski od obsługi wyświetlacza między zegarami. Kuleje też grupowanie przycisków ze względu na kategorię funkcji, na przykład przycisk ECO jest pod panelem klimatyzacji, a wyłącznik systemu start-stop jest w szeregu z czujnikami parkowania i systemami bezpieczeństwa po lewej stronie od kierownicy. No cóż… Kilka dni jazdy i każdy się przyzwyczai. Poza tym wnętrze jest wykonane z solidnych materiałów i bardzo dobrze spasowane. Ilość miejsca dla pasażerów jest wystarczająca, a tylna kanapa posiada szerokie możliwości zmiany konfiguracji od przesunięcia po zmianę nachylenia oparć i jest dzielona w proporcjach 60:40).

Tylna część profilu to najciekawszy fragment nadwozia

Eclipse Cross oferowany jest z tylko jednym silnikiem – doładowanym 1.5, ze zmiennymi fazami rozrządu MIVEC, o mocy 163 KM. Dodatkowo, jeśli wybierzecie wersję z napędem na obie osie to będzie on sparowany ze skrzynią CVT (w innych możliwa jest skrzynia manualna). Silnik to mocny punkt tego auta. Ma bardzo dobrą charakterystykę i kulturę pracy oraz zapewnia zadowalającą dynamikę. Setka poniżej 10 sekund, a prędkości autostradowe nie robią na nim żadnego wrażenia. Średnie zużycie paliwa w teście wyniosło ok. 10 l./100 km, głównie w mieście, co jest wynikiem bardzo dobrym.

Przyciski zmiany informacji wyświetlanych przez wyświetlacz miedzy zegarami. W większości samochodów wystarczy jeden w osi dźwigni wycieraczek/kierunkowskazów, albo są na kierownicy. Tutaj trzeba ich chwilę poszukać

Kolejnym mocnym punktem jest napęd S-AWC będący rozwinięciem napędu z Lancera Evo, na który składa się aktywny centralny oraz tylny dyferencjał, wspomagane dodatkowo możliwością przyhamowania dowolnego koła. Warto nadmienić, że to Mitsubishi było pionierem napędu, który rozdziela moment obrotowy pomiędzy lewe i prawe koło tylnej osi i nie posiłkuje się w tym zestawem sprzęgieł, jak ma to miejsce w rozwiązaniu firmy GKN (m.in.: Focus RS, nowe modele Volvo). W półtoratonowym crossoverze S-AWC sprawuje się naprawdę dobrze. Nikt nie oczekuje od niego gracji baletnicy, ale auto w ostrzejszej jeździe zachowuje się przewidywalnie i neutralnie, posłusznie podążając tam, gdzie chce kierowca. Do wyboru są dodatkowo trzy tryby pracy: AUTO, GRAVEL i SNOW, które różni dystrybucja momentu obrotowego między przód i tył realizowana przez sprzęgło płytkowe centralnego dyferencjału. SNOW preferuje przód, a GRAVEL tył, choć na suchej nawierzchni różnica jest ciężka do wychwycenia. Skrzynia CVT nieźle kamufluje swoje ciągłe przełożenie, dzieląc je sztucznie na drobne skoki, przez co dźwięk silnika nie jest irytująco jednostajny. Tym samym manetki przy kierownicy lepiej zostawić w spokoju i nie kombinować – przydatne będą tylko w przypadku potrzeby szybkiej redukcji biegu.

Opcjonalne dokładki zderzaków i listew progowych mają wzór nawiązujący do włókna węglowego

Zawieszenie jest dość twarde i dobrze trzyma nadwozie w ryzach, ale pokonywanie spowalniaczy w tego typu aucie powinno odbywać się trochę bardziej komfortowo. Kierowców wiecznie spóźnionych na pewno ucieszy fakt, że jadąc szybciej nierówności odczuwa się w mniejszym stopniu. Układ kierowniczy nie angażuje w jazdę, podobnie jak cały charakter auta. Podróżowanie jest nieabsorbujące i przyjemne: silnik ma zapas mocy, skrzynia pracuje płynnie, napęd na cztery koła dba o posłuszne prowadzenie, a podniesione nadwozie pozwala nie zakrzątać sobie głowy wysokością krawężnika przy parkowaniu.

Eclipse Cross to kawałek solidnego auta, które wyróżnia się nieszablonowym designem. Nie jest wybitne w żadnej kategorii, ale w każdej jest bardzo dobre, a takie auta sprzedają się najlepiej.

 

 

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *