TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV

TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV

24 stycznia 2016
w kategorii: Test
3
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV
  • TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV

TEST: MAZDA 3 2.0 SKYACTIV

Podążanie własnymi ścieżkami, lub jak kto woli – „przełamywanie konwencji” – jest trochę jak stąpanie po kruchym lodzie, ale może za sobą nieść wiele korzyści. To jak to jest z tymi Mazdami?

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Lubię te nietuzinkowe firmy samochodowe, które czasem staną na głowie i wypuszczą na rynek coś innego niż pozostali. Mazda jest jedną z nich. Kojarzona z silnikami z rotującym tłokiem czy roadsterami z niezbyt mocnymi motorami, albo dwuipółdrzwiowym Coupe z silnikiem 1.3, a więc właśnie z tym co było tak inne, że zapisało się w świadomości naprawdę wielu ludzi. Ktoś w Japonii podchwycił tę myśl, podniósł do potęgi drugiej, stworzył z tego filozofię marki i tak powstała cała gama nowych modeli Mazdy zasilana silnikami Skyactiv, a w tym testowana „Trójka”.

DSC_4227

Styl „Kodo” daleki jest od minimalizmu, ale wszystkie kształty nadwozia współgrają ze sobą idealnie

Mazda 3 to taka zmniejszona 6, a więc zaprojektowana w stylu KODO i udaje że jedzie nawet wtedy, kiedy nie jedzie. W dobie wszechobecnych „kantów” z grupy VW – coś nowego i udanego. Nawet felgi utrzymują tę samą koncepcję.

Wnętrze sprawia wrażenie zapożyczonego z co najmniej sportowej wersji. Forma kokpitu zdaje się harmonijnie rozlewać dookoła kierowcy.

DSC_4034

Wnętrze jest bardzo uporządkowane i bardzo czytelne, a do tego dobrze wykonane

Centralnie przed nim umieszczono obrotomierz sporych rozmiarów, a krótka dźwignia zmiany biegów i akcenty z tworzywa splecionego na wzór włókna węglowego podnoszą ciśnienie krwi, chociaż to tylko miłe dla oka akcenty. Na szczycie deski rozdzielczej umieszczono zwyczajny już, niezbyt duży 7” wyświetlacz, a na tunelu centralnym pokrętło w stylu iDrive do jego obsługi. Do dyspozycji podróżujących oddano szereg technologicznych gadżetów, które mimo wszystko jedynie nadążają za trendami, a więc HUD, aktywny tempomat czy połączenie systemu multimedialnego z telefonem i Internetem

DSC_4145

Skyactiv to duma Mazdy. Co by nie mówić, wypada całkiem nieźle

Stary do bólu schemat silnika naszpikowano rozwiązaniami na wskroś nowoczesnymi, z wyłączeniem turbosprężarki. Wiadomo, one lubią się psuć, do tego idą w parze z kołem dwumasowym i naraża to nabywcę na wysokie koszty przyszłych napraw. Niespotykanie wysoki – jak na silniki o zapłonie iskrowym – stopień sprężania 15:1, dzięki szeregowi nietypowych myków udało się pogodzić z prawami fizyki tak, aby nie doskwierało mu spalanie stukowe.

DSC_4285

Mazda 3 prowadzi się bardzo przyjemnie. Dość sztywne zawieszenie i bezpośredni układ kierowniczy zachęcają do szybkiej jazdy. Silnik swoją hałaśliwością – nie do końca

W skrócie wymienić należy: bezpośredni wtrysk wielootworkowymi wtryskiwaczami, denka tłoków o specjalnym kształcie i długi kolektor wydechowy 4-2-1, oraz całą strategię formowania mieszanki paliwowo-powietrznej. Wytrwała praca nad niwelowaniem strat tarcia i napełnienia cylindrów dała łączny rezultat 15% oszczędności paliwa w stosunku do konwencjonalnych rozwiązań i więcej momentu obrotowego na niskich i średnich prędkościach obrotowych. A więc rezultat podobny jak przy zastosowaniu doładowania, ale uzyskany bez niego.

DSC_4110

Tworzywo imitujące włókno węglowe znamy choćby z Alfy MiTo. Jak widać – sprawdza się wszędzie

W praktyce silnik faktycznie nieźle reaguje na gaz przy niskich obrotach, moc rozwijana jest liniowo aż do czerwonej skali obrotomierza. Pod te rewiry często trzeba wskazówkę zapędzać, jeśli się dużo wyprzedza i podnosi to poziom hałasu w kabinie. Dla osób przyzwyczajonych do wszelkiego rodzaju „TDików” – rzecz nie do akceptacji. Zużycie paliwa w mieście plasowało się w okolicach 8 litrów na setkę, co jest nawet bliskie deklaracjom producenta. Może już wszyscy zapomnieli, ale dwulitrowe benzyniaki o mocy 160 KM lubiły palić i ponad dychę w takich samych warunkach.

DSC_4079

Rozbudowany schemat graficzny godny hybrydy. Tymczasem chodzi tylko o bardziej wyrafinowany system start-stop

Zawieszenie w tym aucie pracuje bez zarzutu. Ciche, ma optymalnie dobraną sztywność i dobrze tłumi nierówności. Bez zająknięcia pokonuje progi zwalniające, a w zakrętach trzyma nadwozie w ryzach. Skrzynia biegów jest dość precyzyjna, choć jak na japońską konstrukcję mogła by być ciut lepsza.

DSC_4049

Znam kilka hothatchy, które marzą o takich wskaźnikach, a tutaj tak po prostu są. Proste, czytelne i z centralnym obrotomierzem

Fajnie, że Mazda produkuje samochody trochę inaczej niż wszyscy, tylko ciężko oprzeć się wrażeniu, że jest to odwlekanie nieuniknionego na siłę. Na szczęście udane i wydaje się, że trwałe. Tylko jak tu zbudować godnego następcę MPS z wolnossącym silnikiem?

 

 

Dane techniczne:

Silnik: benzyna, R4, 1998 cm3

Moc: maks. 165 KM@6000 obr./min.

Maks. moment obr.: 210 Nm@4000 obr./min.

Skrzynia biegów: manualna, sześciostopniowa

Prędkość maks.: 210 km/h

0-100 km/h: 8,2 s

Napęd: na przód

Masa: 1218 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 4465/2053/1450 mm

Rozstaw osi: 2700 mm

Poj. bagażnika: 364 l

Spalanie średnie*: 5,8 l/100 km

*dane producenta

 

3 komentarzy

  1. addam44
    Reply

    A co szkodzi miec w ofercie wolnossaki i doladowane silniki w wersjach sportowych?
    Chyba tylko ksiegowi sie beda krzywic,
    Ale moze tez Mazda nie pojdzie na latwizne w stylu Vw ktory wersje GTI swoich silnikow zastepuje wylacznie stopniem doladowania realizowanym przez elektronike.

  2. Przemek
    Reply

    Mam wielką słabość do tego samochodu. Miałem już 4 mazdy, teraz jeżdę starszą „trójką” ale na ten piękny model mam nadzieje też przyjdzie mi kiedyś zapolować na rynku wtórnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *