TEST: HONDA JAZZ CVT

TEST: HONDA JAZZ CVT

21 lipca 2017
w kategorii: Test
0
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT
  • TEST: HONDA JAZZ CVT

TEST: HONDA JAZZ CVT

Mały naprawdę może więcej!

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Kupując auto segmentu B trzeba się liczyć z pewnymi niedogodnościami. Małe nadwozie zazwyczaj oznacza maleńką ilość miejsca w kabinie pasażerskiej, tak maleńką, że z tyłu wygodnie usiądą tylko dzieci odebrane z podstawówki, a bagażnik z łatwością pomieści co najwyżej zakupy ze spożywczaka. Wnętrze jest spartańskie i głównie z materiałów czerpiących pełnymi garściami z idei recyklingu. No i na „dobitkę” – prowadzi się je z wyczuciem równym prowadzeniu samochodu w grze komputerowej za pośrednictwem klawiatury.

Imitacja wylotów powietrza w aucie tego typu to zabieg godny zestawów tuningowych z marketu. Lekka przesada…

Tak myślałem zanim wsiadłem do nowej Hondy Jazz. Małe nadwozie w stylu minivana skrywa w pełni funkcjonalną przestrzeń, zarówno dla kierowcy jak i pasażerów z tyłu. Nawet miejsca po bokach jest pod dostatkiem. Bagażnik? Na bank mały! W końcu odsunęli tylne siedzenia, to pewnie nic tam nie zostało… Nic z tych rzeczy. 354 litry deklasują konkurencję i depczą po piętach segmentowi C. Do tego jeszcze bajecznie łatwo składane fotele Magic Seats, które tworzą przestrzeń załadunkową bez progów (no dobra, z jednym progiem, ale bardzo niskim – załadunku) o pojemości 1314 litrów liczoną do płaszczyzny dachu. Magia.

Nawet gdyby ktoś przerysował Ci bok Jazz’a wielkim kluczem to i tak nie przebije fabrycznego przetłoczenia

Materiały kokpitu rzecz jasna są twarde, ale sprawiają dobre wrażenie i nie wydają nieprzyjemnych odgłosów podczas jazdy. W wyższych wersjach wyposażenia dostępny jest duży dotykowy wyświetlacz Honda Connect systemu infotainment współpracujący ze smartfonami. Niezłym zaskoczeniem jest brak fizycznych przycisków na desce rozdzielczej (poza awaryjkami i przyciskiem uruchamiającym silnik). Pamiętacie te wielgachne przyciski z Hondy City? Zapomnijcie! Tu są dotykowe panele z nadrukowanymi piktogramami.

Wszystko dotykowe. W celu obsługi bezwzrokowej pojawiły się dwie wypustki na srebrnej listwie poniżej linii przycisków

Jedyna różnica jest taka, że przycisku wcisnąć nie można, ale o wiele trudniej w niego trafić bo jest zintegrowany w jedną taflę wraz z innymi. Ten stan rzeczy trochę poprawia obecność dwóch wypustek pod szeregiem przycisków (jak w klawiaturach), docelowo ułatwiających trafienie bez patrzenia, ale wymaga to przyzwyczajenia. Pokrętła głośności, siły nawiewu i temperatury zastąpiły nieźle działające dotykowe „suwaki”. Nastawy te można też regulować skokowo. Ważne, że materiał, z którego wykonano dotykowe przyciski nie jest specjalnie podatny na zarysowania, bo po 20 000 km wyglądałyby jak terminale płatnicze z funkcją PayPass w popularnym fastfoodzie.

Pokrętła brak, jest za to dotykowy suwak. Już słyszę ten lament na nieergonomiczną obsługę. Tymczasem to działa i to dobrze!

Paleta dostępnych silników jest skromna… Może po prostu napiszę to wprost: wyboru nie ma. Jeśli chcesz kupić Jazz’a to z silnikiem 1.3 i-VTEC o mocy 102 KM. Na masę rzędu 1,1 tony wystarczy, ale jeśli komuś zależy na dynamice to lepiej omijać skrzynię CVT szerokim łukiem. Wydobywa z silnika okropne dźwięki i męczy uszy. Za wyborem skrzyni manualnej przemawia też zaskakująco dobre prowadzenie i niezły układ kierowniczy. Jak na tę klasę samochodów pod tym względem jest wzorowo.

Ładnie wyglądają, ale nie ma sensu się wtrącać w pracę skrzyni CVT bo niewiele to daje. Na emocje nie liczcie

Nadwozie jest wyraziste. Drapieżny przód ze zderzakiem o grillu i wlocie powietrza w kształcie litery X jest po prostu ładny. Moim zdaniem trochę za mocno ciachnięto linię boczną przetłoczeniem biegnącym przez klamki, a imitacje wylotów powietrza z tyłu w stylu nowego Civic’a projektanci mogli sobie odpuścić. Wygląda jak tuningowy zamiennik z Allegro, ale podobno de gustibus coś tam coś tam.

Ładne i obszerne wnętrze, niezłe materiały i mało przycisków. Honda Jazz zdecydowanie poszła z duchem czasów

Jazz to auto, które potrafi zaskoczyć i to pod każdym względem. Zrywa ze stereotypem ziejącego ograniczeniami auta segmentu B i w małym nadwoziu oferuje ogromne ilości przestrzeni oraz pełną funkcjonalność. Jednak musi być jakieś „ale”. Ale ta cena? Od 62 300 zł? Może być barierą ciężką do przeskoczenia, jeśli taniej można kupić po prostu większe auto.

 

Dane techniczne:

Silnik: benz., R4, 1318 cm3

Moc: maks. 102 KM@6000 obr./min.

Maks. moment obr.: 123 Nm@5000 obr./min.

Skrzynia biegów: automatyczna, CVT

Prędkość maks.: 182 km/h

0-100 km/h: 12,3 s

Napęd: na przód

Masa: 1100 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 3995/1980/1525 mm

Rozstaw osi: 2530 mm

Poj. bagażnika: 354 l

Spalanie średnie*: 4,8 l/100 km

*dane producenta

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *