TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec

TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec

28 maja 2017
w kategorii: Test
0
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec
  • TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec

TEST: Honda HR-V 1.6 i-dtec

Tego modelu brakowało w gamie modelowej Hondy przez 10 lat. I chodzi mi nie tylko o samą nazwę, ale o rodzaj nadwozia. Mały crossover wreszcie znalazł się w ofercie japońskiego producenta.

Tekst i zdjęcia Szymon Sabat

Lubię Hondy. Zawsze miały coś ciekawego lub nieszablonowego do zaoferowania. Nie do końca jednak przepadam za crossoverami, choć doskonale rozumiem Japończyków, że zdecydowali się wypuścić tego typu auto na rynek. Konkurencja odjechała im na setki kilometrów. Honda nadrabia dobrych kilka lat zaległości. Czy HR-V ma szanse? Wydaje się, że tak. Już na samym początku auto zamówiło w Europie ponad 14 tys. klientów. To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że cała sprzedaż poprzedniej generacji tego modelu zamknęła się wynikiem 110 tys. egzemplarzy. Auto coraz częściej spotykam na warszawskich ulicach, więc o wynik Japończycy raczej nie muszą się martwić.

Z zewnątrz auto jest po prostu ładne

Wygląd zewnętrzny to, zaokrąglona sylwetka, agresywnie narysowane klosze reflektorów ze światłami LED do jazdy dziennej, łady wzór felg, klamki tylnej pary drzwi ukryte w słupku (miłe dla oka, ale niepraktyczne przy otwieraniu) – to wszystko sprawia, że HR-V może się podobać. Co tam może – jest modny i taki, jak przystało na crossovera w XXI wieku. Całe nadwozie jest spójne, widać, że projektanci przemyśleli dokładnie to, co mieli narysować. Nie ma udziwnień, nie ma niepotrzebnych elementów. Jest tak, jak być powinno – z pomysłem i nowocześnie.

Krótki lewarek zmiany biegów ma taką charakterystykę pracy, że aż chce się ciągle zmieniać biegi

Wnętrze to typowa Honda. Początkowo wydaje się dość futurystyczne, ale po chwili doskonale wiadomo co do czego służy. Przestrzeni z przodu jest bardzo dużo, ale z tyłu chyba jeszcze więcej. Dwie dorosłe osoby na tylnej kanapie nie będą miały żadnych uwag jeśli chodzi o miejsce, nawet podczas dłuższej trasy. Krótki lewarek zmiany przełożeń zachęca do stałego „mielenia”. Klasyczne zegary są czytelne. Wyposażenie wersji Executive zadowoli wybrednych, zarówno pod względem komfortu, jak i bezpieczeństwa jazdy. System Magic Seats pozwoli na przewiezienie wymagających ładunków w sposób dziecinnie prosty, a 470 litrów pojemności bagażnika da sobie radę z większością wakacyjnych wojaży.

Potrzeba tylko chwili by bez problemu odnaleźć się w kabinie Hondy HR-V

Co poszło nie tak? Na przykład system rozrywki. Przyciski są zwyczajnie za małe i niedostatecznie szybko i chętnie reagują na dotyk. Nawigacja to niestety w przypadku HR-V zbędny wydatek. Albo trafiłem na wadliwy egzemplarz, albo miałem pecha. System kosmicznie długo przelicza trasę w przypadku jej wyboru lub zmiany podczas jazdy, potrafi się „wykrzaczyć” i w ogóle zawiesić podczas nawigowania. Ani razu nie udało mi się z nawigacją dojechać do celu – albo musiałem ją wyłączyć, albo w ogóle po jakimś czasie nie mogłem korzystać z centralnego ekranu. Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia odświeżenia software’u.

System rozrywki to najgorszy punkt HR-V – zawiesza się i jest mało czuły na dotyk

Pod maską testowanego egzemplarza pracował (w moim odczuciu nieco za głośno) silnik wysokoprężny o pojemności 1,6 litra i mocy 120 KM (300 Nm). Napęd na przednią oś przenosi sześciostopniowa przekładnia manualna, której praca jest w zasadzie idealna – precyzyjny skok lewarka uprzyjemnia zmianę biegów. Napęd  na cztery koła? Zapomnijcie. Honda doszła do wniosku, że w tego typu autach to zbędny wydatek, bo w większości przypadków i tak nie wyjadą poza miasto. Wracając do silnika – jest bardzo oszczędny. Wynik 7,1 litra, który widzicie na zdjęciach to pokłosie naprawdę szybkiej, autostradowej jazdy. Spokojnie można zejść do „szóstki”. Sama jazda jest dość przyjemna, choć auto w moim odczuciu nieco za bardzo podskakuje na nierównościach (za to zawieszenie dobrze się sprawdza w zakrętach), a wspomaganie układu kierowniczego podczas szybszej jazdy mogłoby być słabsze.

HDMI i 2xUSB – dużo typów wejść w aucie to znak naszych czasów

Crossovery nigdy nie były bliskie memu sercu. Ale doskonale rozumiem ludzi, którzy szukają tego typu samochodu, bo mają one szereg zalet. Honda HR-V ma ich całkiem sporo. Jest modna, dobrze wyposażona i – co nie jest regułą – także praktyczna i przestronna. Z pewnością będzie popularna.

Dane techniczne:

Silnik: turbodiesel, R4, 1597 cm3

Moc: maks. 120 KM@4000 obr./min.

Maks. moment obr.: 300 Nm@2000 obr./min.

Skrzynia biegów: manualna, sześciostopniowa

Prędkość maks.: 192 km/h

0-100 km/h: 10,5 s

Napęd: na przednie koła

Masa: 1324 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 4290/1772/1605 mm

Rozstaw osi: 2610 mm

Spalanie średnie*: 4,1 l/100 km

*dane producenta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *