TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL

TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL

17 grudnia 2016
w kategorii: Test
0
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL
  • TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL

TEST: CITROEN C4 CACTUS RIP CURL

Hipsterzy, surferzy i skate’ci mają swój zakręcony styl, do którego wiele podobieństw można odnaleźć w Citroenie C4 Cactus. Kilka charakterystycznych detali wersji Rip Curl sprawiło, że do deski surfingowej pasuje teraz jak ulał.

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Do deski i nie tylko, bo wersja specjalna Rip Curl to nic innego jak dodatkowe wyposażenie. Zewnętrznie odróżnicie ją za pomocą napstrzonych wzorkami naklejek na przedniej i tylnej ćwiartce, dedykowanych 17” felgach z motywem zaokrąglonego kwadratu, białymi lusterkami i srebrnymi osłonkami spodu zderzaków. Taka trochę wersja „cross” tego i tak crossovera.

dsc_1285

Naklejki z mnóstwem wzorków to znak rozpoznawczy wersji Rip Curl

W takich konstrukcjach na ogół ląduje napęd na obie osie lub jako jego substytut – zaawansowany system kontroli trakcji. Tu znalazł się ten drugi i nazywa się Grip Control Jest to identyczne rozwiązanie jak w testowanym przez nas niedawno 2008. Poza tym Ripcurl dostępny jest wyłącznie z pięciobiegowym manualem i benzynowym trzycylindrowcem o mocy 110 KM. Trochę wstyd, ale nie patrząc uprzednio w dowód byłem święcie przekonany po dźwięku pracy, że to dopracowana wersja silnika 1.6 HDI o mocy 99 KM (niedawno 92 KM). Średnie spalanie poniżej 6 litrów na setkę tylko potęgowało to wrażenie, w końcu jeżdżąc Peugeotem 2008 uzyskałem sporo większy wynik pomimo zbliżonej masy obu samochodów.

dsc_1309

Cactus jest dość sztywny i lekki, przez co prowadzi się z nutką sportowego zacięcia. Wygłuszenie kabiny jest przeciętne

Znana już skrzynia manualna też pracowała jakoś bardziej „niemiecko” niż niegdyś, a prędkości obrotowej silnika żaden wskaźnik nie wyświetla. Tak czy inaczej, ten motor pozwala się całkiem sprawnie przemieszczać (9,3 s. do setki), a Citroen w ogóle nie przewidział w ofercie mocniejszego wariantu. Cactus ma dość sztywne zawieszenie i nieźle działający układ kierowniczy, dzięki czemu jeździ się nim bardzo przyjemnie.

dsc_1325

Wnętrze niby proste, a gadżeciarskie i stylowe. Przydałaby się wzdłużna regulacja kolumny kierowniczej

Wnętrze wersji ze skrzynią manualną nie posiada tej fajnej kanapy z przodu, która była w Cactusie testowanym przez nas wcześniej, ale cały czas jest inne niż wszystkie inne. Deska rozdzielcza jest jak osobny element, na którym zainstalowano cały osprzęt – monitory, przyciski czy nawiewy. Monitor za kierownicą zbyt wiele nie pokazuje. Kierowca musi zadowolić się poziomem paliwa i prędkością oraz od czasu do czasu sygnałem do zmiany biegu, ew. jakimś alertem.

dsc_1332

Opuszcza się tylko para szyb, te z tyłu są jedynie uchylne. Obwódka głośnika w kolorze mango to kolejny element rozpoznawczy wersji specjalnej

Wyświetlacz centralny jest dotykowy i obsługuje wszystko, poza funkcjami policzalnymi na palcach jednej ręki i systemem Grip Control. Ten posiada dedykowany wybierak na wystającym wzgórku (tak, wzgórku, brzmi tak jak wygląda) tworzywa w pobliżu lewarka skrzyni biegów. Drzwi nie mają konwencjonalnych uchwytów, a jedynie paski. Elementy specjalne to w tym przypadku: czerwone pasy bezpieczeństwa, obwódki głośników i metka na dywanikach podłogowych (dywaniki wyglądają prawie tak samo).

dsc_1282

Airbump to nietuzinkowe rozwiązanie. Auto pod supermarketem zawsze zostawiasz trochę spokojniej

Cactus to auto, które jeszcze przed oficjalną deklaracją kierunku rozwoju Citroena (po oddzieleniu marki DS) został zgodnie z nią stworzony, a więc jest dość przystępny cenowo, dobrze wykonany i niekonwencjonalny. Oszczędności poczyniono tam, gdzie nie są zbyt dotkliwe. Nie ma tu takich drobiazgów jak żaluzji i regulowanej przepustowości nawiewów, regulacji kolumny kierowniczej, opuszczanych szyb z tyłu (jedynie uchylne), a elementy takie jak zamki i siłowniki szyb przednich są starej generacji (zamki głośne, jak z aut grupy PSA sprzed 5 lat, a elektryczne szyby bez automatyki nawet u kierowcy). W bagażniku jest sporo nieosłoniętego wykładziną lakierowanego metalu podatnego na podrapanie, a wyciszenie kabiny jest po prostu przeciętne. Mimo to, do Cactusa nie wsiada się jak do Dacii, a jak do pełnowartościowego samochodu.

dsc_1343

Informacji niewiele. W sumie to po co komu w ogóle zegary/wyświetlacz za kierownicą?

Nie znam sklepu dla hipsterów z nagłówka tego tekstu, który byłby przystępny cenowo. Tam jest zawsze mnóstwo metek, pstrokacizny i co by nie było – profesjonalizmu. Podobnie jest z Cactusem w wersji Rip Curl –  ma dużo metek, nie jest tani (72 590 zł) i trochę bardziej profesjonalny za sprawą systemu Grip Control i specjalnych opon całorocznych (Mud + Snow). Auto wyposażone jest jednak prawie we wszystko, co można. I na tle mniejszego Peugeota 2008 w wersji Allure – jest cały czas o 4000 zł tańszy. O lepsze auto dla hipstera ciężko!

 

Dane techniczne:

Silnik: benzyna, turbo, R4, 1199 cm3

Moc: maks. 110 KM@6250 obr./min.

Maks. moment obr.: 205 Nm@1750 obr./min.

Skrzynia biegów: manualna, pięciostopniowa

Prędkość maks.: 188 km/h

0-100 km/h: 9,3 s

Napęd: na przód

Masa: 1020 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 4157/1946/1480 mm

Rozstaw osi: 2595 mm

Poj. bagażnika: 358 l

Spalanie średnie*: 4,7 l/100 km

*dane producenta

 

, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *