TEST: Citroen C3 1.2 VTi

TEST: Citroen C3 1.2 VTi

3 maja 2014
w kategorii: Test
2
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi
  • TEST: Citroen C3 1.2 VTi

TEST: Citroen C3 1.2 VTi

Niby Francuz, niby mały, niby babski. Niby do miasta. Zatem za kierownicą usiadł facet, chyba niezbyt mały i pojechał nim w trasę.

Tekst i zdjęcia: Szymon Sabat

Zalety i wady samochodów szybko ujawniają się w warunkach, do których zazwyczaj nie są one do końca stworzone. Wrangler nie będzie gładko przejeżdżał przez stawiane bez ładu i składu w całej Polsce spowalniacze, R8 udusi się w miejskim korku, Voyager doprowadzi do furii podczas manewrowania w parkingu podziemnym galerii handlowej a X5 podda się na pokrytej rosą trawiastej górce. Czy mały Citroen da sobie radę w trasie? Da! Sprawdzone na własnej skórze.

Zaokrąglone, zgrabne kształty wyraźnie wskazują na miejskie aspiracje Citroena C3

Zaokrąglone, zgrabne kształty wyraźnie wskazują na miejskie aspiracje Citroena C3

Zacznijmy od wad. Choć to może zbyt brutalne stwierdzenie. Ale niedociągnięcia muszę wymienić. W osłonach przeciwsłonecznych nie ma lusterek (w babskim aucie? Come on…), precyzyjność skrzyni biegów nie jest na najwyższym poziomie a wspomaganie układu kierowniczego jest wręcz przesadne. Choć to ostatnie to może i zaleta, w końcu Panie oczekują od samochodu ułatwiania sytuacji a nie jej utrudniania. Bo że C3 skierowane jest przede wszystkim do płci pięknej, chyba nikt nie ma wątpliwości. Zaokrąglona linia nadwozia, nawiązująca do bardzo popularnego poprzednika, wpada w oko, a w zestawieniu z chromowanymi detalami (choćby klamki czy obudowy lusterek zewnętrznych), opcjonalną, dłuuugą szybą przednią i ciekawą paletą lakierów potrafi nawet bez zbędnych gier wstępnych rozpocząć dyskusję o konieczności posiadania właśnie tego modelu samochodu. Takie rzeczy to tylko w Erze, MINI, Fiacie 500 i właśnie w Citroenie C3. Nie zapominajmy jednak, że francuski producent zafundował C3 złożony z małej dawki sterydów lifting. Przód stał się bardziej agresywny a w dzień zamiast świateł mijania możemy teraz używać jakże modnych pasków LED. Odmłodzone auto wygląda naprawdę dobrze.

Konsola środkowa aż się błyszczy... By tak pozostało, nie wolno dotykać brudnymi paluchami!

Konsola środkowa aż się błyszczy… By tak pozostało, nie wolno dotykać brudnymi paluchami!

We wnętrzu dominuje czarna, błyszcząca deska rozdzielcza i równie błyszcząca konsola środkowa. Jest ładna, ale kiedy osiądzie na niej kurz… Można oszaleć, próbując się go pozbyć, by zrobić zdjęcie w zbliżeniu. Wszystko się elektryzuje i przyciąga wszelkie drobiny. Ale kiedy już zapewnimy sterylność, deska wygląda efektownie. W ogóle wnętrze jest estetycznie zaprojektowane a wygląd niektórych przycisków przypomina bardziej smakowitą landrynkę a nie zwykły guzik w samochodzie. Smaczku dodaje fabryczny atomizer zapachów z regulacją natężenia. I znów dla mnie to zbędny gadżet, którego w życiu nie użyję, ale żonie się podoba. Poza tym radio gra, klimatyzacja chłodzi, wskazania zegarów i komputera pokładowego są czytelne a fotele wygodne nawet w dłuższej podróży. Czyli jest tak, jak w nowoczesnym aucie być powinno – bezproblemowo. A propos podróży – przejechałem cytrynką w tzw. „trasie” około 1000 kilometrów i auto z silnikiem trzycylindrowym silnikiem 1,2 rozwijającym 82 KM naprawdę dawało radę. Co prawda wyprzedzanie ciężarówek trzeba było dokładniej zaplanować, ale ten motor nie został stworzony do połykania kolejnych tirów. W zamian za to jednostka odwdzięcza się bardzo niskim spalaniem. 5 litrów na „setkę” w teście to świetny wynik, choć muszę zaznaczyć, że do autostradowych prędkości się nie zbliżyłem.

To moje drugie spotkanie z Citroenem C3 i po raz kolejny to auto zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Jest zwinne, oszczędne i stylowe. Co prawda sobie raczej bym go nie kupił. Ale żonie… Myślę, że nie musiałbym jej na „cytrynkę” zbyt długo namawiać.

Dane techniczne:

Silnik: benz., R3, 1199 cm3

Moc: maks. 82 KM@5750 obr./min.

Maks. moment obr.: 118 Nm@2750 obr./min.

Skrzynia biegów: manualna, pięciostopniowa

Prędkość maks.: 174 km/h

0-100 km/h: 12,3 s

Napęd: na przednie koła

Masa: 1065 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 3941/1728/1524 mm

Rozstaw osi: 2466 mm

Rozmiar kół: 185/55R15

Poj. bagażnika: 300 l

Spalanie średnie*: 4,5 l/100 km

*dane producenta

2 komentarzy

  1. fifa coins free 14
    Reply

    „Meg ne sértÅ‘dj érte, de az a novella sokkal jobb volt, mint a Tiéd. Azért is fura, hogy eredetiségrÅ‘l beszélsz, mert miközben a Te novelládat olvastam, folyton azon tűnÅ‘dtem, hogy mi értelme volt megírni.”A bejegyzést ezért a hsz-ért mindenképpen megérte megírni. :-)Laura

  2. bolo
    Reply

    bardzuiej mi chyba sie przed liftem podobal, ale ten tez jest niczego sobie. moja narzeczona ma przedliftowego z dieselkiem, w zasadzie nic nie pali, co mnie najbardziej denerwuje to moze jedynie te cofniete bardzo lusterka, trzeba krecic mocno glowa na boki. a tak to wygodny francuz, na razie nic sie nie psuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *