TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE

TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE

18 lutego 2018
w kategorii: Test
0
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE
  • TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE

TEST: BMW 740LE XDRIVE IPERFORMANCE

High-end prawdę Ci powie.

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Flagowe Iimuzyny marek premium są jak parada wojskowa – to typowa demonstracja siły. Tu księgowi mają najmniej do powiedzenia, przede wszystkim liczy się komfort i technologia. Sława nowej generacji BMW serii 7 rozeszła się szybko w momencie publikacji filmowej prezentacji, na której auto sterowane kluczykiem parkuje bez kierowcy. Scenariusz Bonda odrobinę przestał być fikcją literacko – naukową, a zanim ktokolwiek zasiadł za kierownicą już miał w głowie plan odtworzenia tej scenki we własnym wykonaniu.

Żeby nie zwlekać z okazją do zaparkowania pilotem, pierwsze co zrobisz to pojedziesz na pusty parking i wepchniesz się w najciaśniejsze miejsce

Mowa była o technologii. Prawdziwy szczyt w tej kategorii przypada właśnie limuzynom z literką „e” bo owe „e” solidnie miesza w dotychczasowej koncepcji takich samochodów. Po pierwsze: silnik. Szlachetne V12?  Mocarne V8? Zapomnijcie. R4. Wyobrażacie sobie takie oznaczenie na słupku C w BMW serii 7? Pewnie nie, dlatego zastępczo pojawiło się tam o wiele lepiej brzmiące „eDrive”.

Laserowe reflektory zapewniają znakomitą widoczność, a przy tym wspomagają systemy bezpieczeństwa dodatkowo oświetlając wykryte zagrożenia

Jakkolwiek słabo nie wygląda to na papierze, rzeczywistość pozytywnie zaskakuje. Silnik spalinowy generuje 258 KM, elektryczny 113, choć jako tandem oddają do dyspozycji trochę mniej niż arytmetyczną sumę tych wielkości, bo 326 KM. Mniej szlachetna kultura pracy jest tłamszona przez ogromną liczbę wygłuszeń, a efekt końcowy to nie kompromis, tylko bezkompromisowy luksus. Na napędzie elektrycznym „Siódemka” może przejechać około 40 km oraz rozwinąć prędkość 140 km/h, a jazda w tandemie owocuje zużyciem paliwa na poziomie 10 l./100 km w mieście, co jest niezłym wyczynem. Tylko którego potencjalnego nabywcę to obchodzi?

Nie ważne, który tryb wybierzesz. W każdym będzie komfortowo

Pewnie tego, który funkcjonuje w mieście, które wprowadziło zakaz wjazdu pojazdów spalinowych do ścisłego centrum. Te 40 kilometrów zasięgu elektrycznego spokojnie wystarczy aby do tego centrum wjechać i je opuścić, a dwulitrowy „silniczek” daje bardzo proekologiczny „footprint”, na co w wielu firmach również zwraca się uwagę. Drobną ujmą na honorze jest charakter ponownego uruchomienia silnika (zbyt zauważalny, głośny i zbyt wolny) po zatrzymaniu z użyciem systemu start-stop. Lepszym systemem mogą się pochwalić auta za ułamek ceny tej hybrydy. Natomiast niewątpliwym dodatkowym atutem jest możliwość uprzedniego schłodzenia lub ogrzania kabiny przed podróżą bez wsiadania do auta, za pomocą dotykowego kluczyka (jak to brzmi!), aplikacji na smartfona lub przez Internet z poziomu komputera. Warunek jest taki, aby akumulatory były dostatecznie naładowane bo to one zasilają układ klimatyzacji.

Przyciski w środkowej części panelu są dotykowe, ale dla dobrego wyczucia zostały odpowiednio wyprofilowane

Jak to jeździ? Tak godnie, że szejk by nie narzekał. Jego szofer też nie bo układ kierowniczy daje sporo przyjemności z prowadzenia, ale skłamałbym gdybym napisał, że zawieszenie ma sportowe zacięcie. Nawet w trybie SPORT+ jest bardzo komfortowo, co paradoksalnie wcale nie przeszkadza w szybkiej jeździe po krętych drogach, ale do wyścigów na prostej o wiele lepiej nada się M760.

Centrum dowodzenia tylną częścią kabiny. Posiadacz ma wpływ na dosłownie wszystko, co dotyczy jego strefy

Wnętrze jest bezwstydnie wygodne, cudownie wykończone i naszpikowane elektroniką. Wszystkie przyciski na desce rozdzielczej są dotykowe, a wieloma funkcjami systemu pokładowego steruje się za pomocą gestów i „Siódemka” jest całkiem bezbłędna w ich odczycie. Sterowanie głośnością, odbieranie, czy kończenie połączeń wykonuje się tu bez najmniejszego skupienia. Najlepiej jest jednak w drugim rzędzie, szczególnie w wersji „L”. Tutaj długi rozstaw osi i szalenie komfortowe zawieszenie niemal izolują ciało pasażerów od nierówności podłoża, jakie by nie były. Dwa przepastne fotele z zagłówkami jak mięciusieńkie poduszki są tak wygodne, że nie chce się wysiadać. Miejsca na nogi jest tyle, że spokojnie można by było tu kręcić słynną scenę z filmu „Nagi instynkt”. W podłokietniku swój dok znalazł tablet dowodzenia, którym można w wygodny sposób zarządzać mnóstwem funkcji pokładowych, m.in.: oświetleniem wnętrza, masażem czy żaluzjami okiennymi.

Grzech kupić takie auto i jeździć z przodu. Żal nie poprowadzić osobiście

Auto wyposażono w system BMW Night Vision oraz laserowe reflektory. Ten pierwszy bazuje na kamerze termowizyjnej, która skanuje drogę przed autem i w razie potrzeby za pośrednictwem reflektorów kieruje osobny snop światła na obiekt, który możne stanowić zagrożenie, a wszystko w akompaniamencie pobudzających sygnałów dźwiękowych i migających na czerwono ikonek na wyświetlaczu HUD. System z pewnością podnosi bezpieczeństwo, jednak na lokalnych drogach bardzo często oświetlając przechodniów, znajdujących się na chodniku tuż obok jezdni, oślepia ich, sprawiając przy tym wrażenie „mignięcia długimi’ co odbierane jest albo jako próba lansu, albo akt głupoty. Worki ze śmieciami powystawiane wzdłuż drogi także potrafi uznać jako zwierzynę, więc lepiej nie jeździć po wsiach wieczorem w przeddzień odbioru odpadów. Na szczęście w takich sceneriach 740Le będzie raczej rzadkim gościem.

Poza tym? Nie mam pytań.

 

Dane techniczne:

Silnik: hybryda Plug-in, benzynowy, turbo, R4, 1998 cm3

Moc: maks. 326 KM@5000 obr./min.

Maks. moment obr.: 400 Nm@1750 obr./min.

Skrzynia biegów: automatyczna, ośmiostopniowa

Prędkość maks.: 250 km/h

0-100 km/h: 5,3 s

Napęd: na wszystkie koła

Masa: 2000 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 5238/1902/1485 mm

Rozstaw osi: 3210 mm

Poj. bagażnika: 420 l

Spalanie średnie: 2,1 l/100 km (dane producenta)

 

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *