TEST: BMW 230i M PERFORMANCE

TEST: BMW 230i M PERFORMANCE

23 czerwca 2017
w kategorii: Test
2
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE
  • TEST: BMW 230i M PERFORMANCE

TEST: BMW 230i M PERFORMANCE

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby Świat idealny? W dziedzinie samochodów właśnie tak, jak BMW 230i z dodatkami M Performance.

Tekst i zdjęcia: Maciej Kintop

 

Podczas testu tej „Dwójki” cały czas towarzyszyła mi wizja rzeczywistości, w której nie byłoby samochodów starych, brzydkich i z niskich linii wyposażenia. Bez czarnych, matowych lusterek, klamek i zderzaków. Jakże piękne byłyby wtedy ulice i parkingi. Nikt nikomu by nie zazdrościł, a podczas niedzielnego spaceru zawsze byłoby na czym zawiesić oko. I choć taka sytuacja nigdy nie nastąpi, to w „topowy” wygląd na szczęście można doposażyć nienajdroższe auta.

Agresja w czystej postaci. Czystsza jest tylko w M2

Jasne, to nie nowość – teraz każdy oferuje wersje o usportowionym wyglądzie. Ale nie każdy może zaoferować je na takim poziomie, jak marki premium. Ten egzemplarz najmniejszego Coupe w gamie BMW został wyposażony w drapieżną nakładkę na zderzak przedni, czarne błyszczące „nerki”, dokładki progowe, dokładkę zderzaka tylnego z dyfuzorem oraz karbonowe obudowy lusterek i lotkę bagażnika. Fabryczne felgi zastąpiły 19” odpowiedniki z gamy M Performance. Całość wygląda pięknie i nie ustępuje estetyce stylizacji M2. Świat byłby piękniejszy gdyby każde auto wyglądało co najmniej tak dobrze…

Felgi wyglądają świetnie, a w rozmiarze 19″ o wiele łatwiej znaleźć do nich odpowiednio szeroką oponę, która chroni rant (w stosunku do 20″ dedykowanych dla serii 4).

Wnętrze skrywa liczne akcenty z imitacji włókna węglowego oraz wstawki z alcantary, jak np. inkrustacja w kokpicie z wyszywanym logo M Performance czy obwódka wybieraka skrzyni biegów. Razem z pozostałymi elementami linii wyposażenia Performance wnętrze sprawia wrażenie całkiem rasowego.

Imitacja włókna węglowego i alcantara. Od razu robi się”jakby luksusowo”

Najlepsze jest, że tę całą otoczkę można mieć z całkiem zwykłym, dwulitrowym silnikiem. Teraz o mocy 252 KM, pod nowym oznaczeniem – 230i. Przyznacie, że 230 brzmi o wiele poważniej niż 228 i sugeruje, że pod maską pracuje co najmniej sześć cylindrów? A jedno od drugiego dzieli raptem kilka koni mechanicznych i rok modelowy…

Lotka bagażnika i obudowy lusterek to już 100% „carbon”

Co by nie było, taka moc daje już całkiem sporo możliwości, a jednak nie wypala dziury w portfelu. Dźwięk silnika może nie ma podejścia do rzędowej szóstki, ale i tak jest nieźle. Zawieszenie ma taką charakterystykę, że jest komfortowe w codziennej eksploatacji, ale w zakrętach oferuje zdumiewające pokłady przyczepności. Układ kierowniczy jest precyzyjny i ma optymalnie skalibrowaną siłę wspomagania, a charakter auta determinują nastawy programatora przy dźwigni skrzyni biegów. Niezależnie od jego ustawienia kierowca może się w każdej chwili wtrącić w pracę świetnej, ośmiobiegowej przekładni za pomocą manetek przy kierownicy by w razie potrzeby sprawniej przyspieszyć. Gdyby nie pewne braki w ergonomii nadwozia typu Coupe, można by nawet powiedzieć, że to świetne auto na co dzień.

Dokładka może i doda kilka kilogramów do masy własnej, ale lepiej wziąć się za siebie i schudnąć niż z niej rezygnować. W fabrycznym zderzaku zdecydowanie czegoś brakowało

Mówi się, że tuning powstał z chwilą sprzedaży pierwszego samochodu. Fajnie, że niektórzy producenci oferują możliwość dokonania modyfikacji przy zachowaniu fabrycznej gwarancji. Czy to źle, że auto wygląda na szybsze niż jest? O ile w ogóle jest szybkie to nie mam obiekcji – wszyscy na tym skorzystają, a Świat zbliży się do ideału.

 

Dane techniczne:

Silnik: doładowany, turbo, R4, 1998 cm3

Moc: maks. 252 KM@5200 obr./min.

Maks. moment obr.: 350 Nm@1450-4800 obr./min.

Skrzynia biegów: automatyczna, ośmiostopniowa

Prędkość maks.: 250 km/h

0-100 km/h: 5,6 s

Napęd: na tył

Masa: 1570 kg

Nadwozie (dł./szer./wys.): 4432/1774/1413 mm

Rozstaw osi: 2,69 m

Poj. bagażnika: 280 l

Spalanie średnie*: 5,9 l/100 km

*dane producenta

 

 

,

2 komentarzy

    1. MK (author)
      Reply

      Jasne, w sensie stricte masz rację. Jednak nie jest to ten „karbon”, który jest przez wszystkich pożądany i wykorzystywany w sportach motorowych, a więc lekki i wytrzymały kompozyt. Stąd uproszczenie, że to imitacja. Równie dobrze ta plecionka mogłaby być z poliamidu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *