Maciej Kintop

SS: Jego pierwsze imię to Maciek, drugie – szeroki kąt a trzecie – rig. Dajcie mu kaloryfer a i tak zrobi nim zdjęcie. Oczywiście samochodu, inne rzeczy w obiektywie to zbędna konieczność. Uwielbia krótkie zatargi ze stróżami nocnymi i operatorami szlabanów na strzeżonych parkingach. Rozstawianie się z fotograficznym majdanem na zjeździe z górki zaraz za zakrętem to jego specjalność. Brzydkie samochody traktuje z pogardą. Próbuje jeździć oszczędnie, ale mu nie wychodzi. Przeciwnik palenia, zwolennik Nikona. W skrajnych przypadkach potrafi się odżywiać tylko napojami energetycznymi.

 

szymon

Szymon Sabat

MK: Szymon to mistrz utajonego eco-drivingu. Nie uznaje znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej, poza mryganiem „długimi”. Sztuki driftingu uczył się w Emiratach Arabskich. Mistrz jazdy wyczynowej Fiatem Cinquecento. Potrafi odnaleźć pierwiastek piękna i sens istnienia nawet w obiektywnie najpaskudniejszych autach. Zagorzały przeciwnik nierzetelnego dziennikarstwa. W wolnych chwilach wyprowadza psa na spacer i jest kulinarnym koneserem. Nocami samodzielnie wznosi progi spowalniające na swoim osiedlu.

(Ej! To o progach to nieprawda! Nienawidzę progów. SZ)